• Kufer Podróżnika
  • Kufer Podróżnika
  • Kufer Podróżnika
  • Kufer Podróżnika
Polish English French German Russian Spanish

Wyszukiwarka produktów

Logowanie






Nie pamiętasz hasła?
Zapomniałeś nazwy użytkownika?
Nie masz jeszcze konta? Rejestracja

Newsletter

Najnowsze informacje ze sklepu Kufer Podróżnika w Twojej skrzynce pocztowej.


Imię:

Email:

Linki

Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_allweblinks/helper.php on line 65 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_allweblinks/helper.php on line 65 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_allweblinks/helper.php on line 65 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_allweblinks/helper.php on line 65 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_allweblinks/helper.php on line 65 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_allweblinks/helper.php on line 65 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_allweblinks/helper.php on line 65 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_allweblinks/helper.php on line 65 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_allweblinks/helper.php on line 65 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_allweblinks/helper.php on line 65

KSIĄŻKI KTÓRE POLECAMY



Co nowego...

Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_latestnews/helper.php on line 109 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_latestnews/helper.php on line 109 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_latestnews/helper.php on line 109 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_latestnews/helper.php on line 109 Warning: Creating default object from empty value in /var/www/clients/client351/web1191/web/modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Twój Koszyk

Pokaż koszyk
Twój koszyk jest pusty.
Strona główna Strona główna ...... O nas O nas ...... Regulamin Regulamin ...... Pomoc Pomoc ...... Czytelnia Czytelnia ...... Galeria zdjęć Galeria zdjęć ...... Kontakt Kontakt
WYWIAD - Ania i Maciek Korbańscy - "Żyją po to żeby zwiedzać świat" Email
poniedziałek, 08 lipca 2013 10:17

Ania i Maciek poznali się za granicą i od razu okazało się, że ich wspólną pasją są podróże. Od siedmiu lat mieszkają w Irlandii i wciąż odwiedzają nowe miejsca. Ania powiedziała mi, że żyje po to aby zwiedzać świat, a ich mottem życiowym jest tekst piosenki Krzysztofa Krawczyka: "podróżować, zwiedzać świat, pięknie żyć, garściami życie brać..." Przeczytajcie, jak im się to udaje.

Czy mieszkając jeszcze w Polsce często wyruszaliście w świat?

Odkąd pamiętamy nasi rodzice już od najmłodszych lat zabierali nas co roku na wakacje. Były to wyjazdy nad polskie morze jak i do Bułgarii, Włoch, Niemiec, Jugosławii. Ania: Już wtedy bardzo mi się to podobało i każdego roku z utęsknieniem czekałam na wakacje. Najbardziej lubiłam samą podróż. Pamiętam, że do Bułgarii jechaliśmy pięć dni Fiatem 126p. To była przygoda. Później rodzice wysyłali nas na obozy młodzieżowe do Niemiec, Hiszpanii, Włoch, Czechosłowacji.

Także możemy chyba śmiało powiedzieć, że od prawie zawsze gdzieś tam ciągnęło nas w świat.

Wasza pierwsza wspólna podróż?

Poznaliśmy się na obozie młodzieżowym we Włoszech w Cesenatico w 1996 roku. Będąc jeszcze tam, zaplanowaliśmy naszą wspólną podróż nad polskie morze. I kilka dni po obozie spakowaliśmy plecaki, rodzice pożyczyli nam 20 kg namiot i pociągiem (z bardzo niskim budżetem-10 zł dziennie na naszą dwójkę) ruszyliśmy nad Bałtyk.


Czym się kierujecie wybierając miejsce do którego jedziecie?

Wybieramy miejsca, które wydają nam się oryginalne, w których możemy poznać inne kultury, zobaczyć ludzi żyjących inaczej niż my, posmakować rozmaitej kuchni, podziwiać zwierzęta. Jednym słowem coś czego nie ma w Europie.

Ania: Bardzo lubię czytać różne czasopisma i książki podróżnicze. Czasami zdarza się, że zobaczę coś niesamowitego i zapragnę tam być. Tak było właśnie z Angkor Wat w Kambodży, do którego lecimy już w sierpniu.

Wracacie czasem do tych samych miejsc czy wybieracie za każdym razem nowe destynacje?

Będąc w danym miejscu jesteśmy niekiedy tak podekscytowani, że obiecujemy sobie, że na pewno tu wrócimy... Ale później dochodzimy do wniosku, że życie jest za krótkie, a na świecie jest mnóstwo ciekawych niepoznanych jeszcze przez nas zakątków... Jedynie Paryż, póki co jest takim magicznym miejscem, do którego wróciliśmy i będziemy wracać na pewno nie raz...


Czy zdjęcia są dla Was ważną pamiątką?

Zdjęcia są dla nas bardzo ważne. Wiadomo, że nie oddają one w 100% tego co się zobaczy na żywo. Ale dzięki nim można swobodniej opowiadać znajomym, o tym wszystkim, co się przeżyło podczas podróży...

Wyobrażacie sobie w ogóle podróż bez aparatu?

Raczej nie. Z każdej podróży przywozimy setki a nawet tysiące zdjęć także wyjazd bez aparatu nie ma racji bytu. Maciek: Aparat jest dla mnie nieodzownym elementem każdej podróży... Byłem wściekły, gdy podczas pobytu w Meksyku już drugiego dnia rano popsuła mi się lustrzanka... Musiałem zdać się na Iphona i pożyczanego od Ani kompakcika.

Czy macie jakieś ulubione obiekty, które ze szczególnością lubicie fotografować?

Maciek ma. On kocha małpy. Ma całą kolekcję zdjęć z małpami. A ja lubię jedzenie, przyrodę, ludzi, plaże, palmy... Wiem, wiem, jestem mniej oryginalna od męża, ale lubię też drzwi. Na Kubie robiłam sobie sesje z różnymi drzwiami.


Podejrzewam, że zgromadziliście już pokaźne zbiory zdjęć. Co z nimi robicie? Czy gdzieś je eksponujecie?

W naszym domu praktycznie wszędzie wiszą fotki z wyjazdów. Począwszy od przedpokoju, gdzie powiesiliśmy nasze perełki, w kuchni o tematyce kulinarnej, w salonie na pierwszym planie mamy naszą kenijską „Wielką trójkę” spotkaną na Safari, a na piętrze obok wielkiej mapy świata wiszą nasze kolaże. Śmiejemy się czasami, że niedługo braknie nam w domu ścian na kolejne...

A nie macie ochoty pochwalić się tymi zdjęciami szerszej publiczności? Mam na myśli wystawy, albumy.

Maciek: Fotografia jest moim hobby. Udzielam się na forach fotograficznych. Publikuję swoje zdjęcia na portalach internetowych. Jedno z nich ukazało się nawet we wrześniowym numerze miesięcznika "Poznaj Świat".
W 2011 i 2012 roku brałem udział w charytatywnej wystawie fotograficzno-podróżniczej "Kadry ze Świata". Jej całkowity dochód przeznaczony został na organizację " Wyprawy Marzeń" podopiecznych Fundacji Marka Kamińskiego. Jestem otwarty na wszelkie tego typu propozycje.       Co do albumu, to już od jakiegoś czasu nosimy się z zamiarem wydania go. Pracę nad nim rozpoczniemy po powrocie z Azji. Mamy nadzieję, że przywieziemy dużo ciekawych zdjęć. Na razie część naszych fotografii można obejrzeć na fotoblogu:

Korbańscy- Round the World.

lub na facebooku:

https://www.facebook.com/mkorbanski


Czy oprócz zdjęć kolekcjonujecie inne pamiątki?

Tak. Obowiązkowo z każdego miejsca przywozimy zawsze 3 rzeczy:
- lokalne pieniądze (monety i banknoty)
- flagę
- kubki lub kieliszki
Oprócz tego kupujemy też pamiątki charakterystyczne dla danego miejsca. Na pprzykład kubańskie cygara, meksykańskie sombrero, marokański tadżin czy kawałek lawy z sycylijskiej Etny.

Ania: Najbardziej lubię przywozić skarby znalezione na plaży. Mamy sporą kolekcję muszli , algi morskie, kenijski piasek, który dotykiem przypomina mąkę. Z Meksyku przywiozłam koralowiec, który wygląda jak wachlarz. Jednak moją ulubioną pamiątką jest liść bambusa ze Sri Lanki. Pewnego dnia obudziłam się wcześnie i postanowiłam pospacerować po plaży. W pewnym momencie potknęłam się o jakąś rzecz. Był to długi liść bambusa. Popatrzyłam i pomyślałam "fajny jesteś, zabieram cię ze sobą". I tak do dzisiaj zdobi nasz kominek, a zimową porą, gdy za oknem szaro, ponuro i ciemno stawiam na nim zapalone świeczki i wspominam.

Wasza najbardziej egzotyczna podróż?

Ciężko powiedzieć. Mamy swoje trzy ulubione. Są nimi wyprawa na Sri Lankę, podróż do Kenii oraz na Kubę. Każde z tych miejsc jest inne, magiczne. Sri Lanka to mnisi, tuk-tuki, małpy, słonie, przepyszne jedzenie.
Kenia kraj wielkich kontrastów. Z jednej strony brud, bieda, a zaraz obok rajskie plaże oraz niezapomniane widoki na safari, przemili ludzie.
Kuba to rum, cygaro, muzyka, taniec, stare amerykańskie samochody i "maluchów" więcej niż w Polsce. Do tego niesamowity kolor wody i cudowne plaże.
Czasami znajomi pytają, co jest naszym numerem jeden i póki co te trzy kraje stawiamy na równi.


Czy chętnie nawiązujecie kontakty z miejscową ludnością?

Podczas każdej podróży lubimy "wpraszać" się do domów lokalnych ludzi, rozmawiać z nimi o ich codziennym życiu, opowiadać im o naszym. Dzięki temu wracamy bogatsi o wiedzę i doświadczenia. Z niektórymi z nich jesteśmy w kontakcie.


Wiem, że wspieracie jedną ze szkół w Afryce. Jak tam trafiliście? Czy pamiętacie moment, w którym postanowiliście coś zdziałać dla tych dzieci?

Pewnego wieczora siedzieliśmy przy plaży i podziwiliśmy widoki. W pewnej chwili podszedł do nas jeden z hotelowych ochroniarzy. Zaczęliśmy rozmawiać z nim o Kenii, że była od zawsze naszym marzeniem. Okazało się, że Walter (bo tak ma na imię) na co dzień jest pastorem w jednym z kościołów w jego wiosce oraz dyrektorem szkoły. Zapytaliśmy się czy możemy odwiedzić jego szkołę, ponieważ przywieźliśmy ze sobą drobne pomoce naukowe dla dzieci ( zeszyty, ołówki, długopisy). Jego radość była wielka, jak również dzieciaków, które odwiedziliśmy następnego dnia. Każde dziecko otrzymało od nas komplet przyborów do pisania, zeszyt oraz słodycze. I tak zaczęła się nasza pomoc w szkole w Ukundzie. Jesteśmy w kontakcie z Walterem i co jakiś czas w miarę możliwości przesyłamy pieniążki na konto szkoły np. na nowe ławki, książki, zeszyty. Nas to wiele nie kosztuje, a dla nich to wielka pomoc i radość.


Jeśli ktoś z naszych czytelników zechciałby wspomóc tę szkołę w jaki sposób może to zrobić?

Najprościej będzie skontaktować się z nami. Wyjaśnimy w jaki sposób można wesprzeć szkołę w Ukundzie.

Kontakt do Ani: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Kontakt do Maćka: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 


 
Opublikuj na Facebook
 
© Copyright 2010
Kufer Podróżnika
ul. Klimeckiego 14
30-705 KrakĂłw
Projekt i wykonanie: zalecki www design Maroko Spa